DANE KONTAKTOWE
DANE TELEADRESOWE
Wyrażam zgodę na przetwarzanie i przetrzymywanie moich danych osobowych niezbędnych do korzystania z materiałów serwisu przez NID zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 29.08.1997r. (Dz. U. Nr 133, poz. 883).

PRZYPOMNIJ HASŁO

INFORMACJE OGÓLNE

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.

    DLA WŁAŚCICIELI I ZARZĄDCÓW

    Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.

      DLA SPECJALISTÓW

      Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.

        << < KALENDARIUM / 2012 / KWI > >>

          DZIEDZICTWO
          KULTUROWE W REGIONACH

          mapa WYBIERZ WOJEWÓDZTWO
           
           
           
          Zabytki w regionie
          Pomniki Historii Inne ważne zabytki regionu: Szlak Polichromii Brzeskich

          W województwie opolskim do tej pory odnaleziono 38 unikalnych średniowiecznych polichromii, niezmiernie istotnych dla dziejów malarstwa gotyckiego na Śląsku. Wśród nich aż 20 znajduje się w okolicach Brzegu, tworząc unikalne w Polsce skupisko gotyckich zabytków.

          Polichromie zdobiące kościoły w Brzegu, Małujowicach, Strzelnikach, Krzyżowicach i Pogorzeli to jedne z najcenniejszych dzieł sztuki śląskiej. Jedynym zidentyfikowanym twórcą malowideł w brzeskich kościołach jest artysta określany mianem Mistrza Brzeskich Pokłonów Trzech Króli albo Mistrza z Brzegu. Ten znakomity twórca w kilku kościołach pozostawił po sobie wspaniałe przykłady średniowiecznego malarstwa ściennego, a powtarzająca się, charakterystyczna scena Pokłonu Trzech Króli posłużyła do identyfikacji dzieł malarza. Prawdopodobnie przybył on na Śląsk wraz z dworem księcia legnicko-brzeskiego Ludwika II. Po przejęciu kościołów przez protestantów (1 połowa XVI w.) polichromie zabielono, a odkryto je dopiero w ubiegłym wieku podczas kolejnych remontów świątyń.

          Kościół parafialny pw. św. Jakuba Apostoła w Małujowicach. jest jednym ze starszych i cenniejszych kościołów na szlaku polichromii. W latach 1250-50 wzniesiono jego prezbiterium, a pod koniec wieku XIII – nawę. Najprawdopodobniej w latach 70. XIV w. warsztat pochodzący z Pragi wykonał malowidła we wnętrzu kościoła, z których widoczne są obecnie tylko fragmenty przedstawień Genezis i Dzieciństwa Chrystusa znajdujące się ponad stropem, na ścianach szczytowych nawy. Około 1450-1460 malowidłami pokryto ściany prezbiterium, a przed 1483 r. pomalowano nawę (cykl Starego i Nowego Testamentu, Sąd Ostateczny). W latach 1865-1870 trwała konserwacja polichromii I i II-go okresu. Prace wykonał L'Oeillot de Mars, a fundatorem był urząd pruskiego konserwatora zabytków.

          Malujowice_fot__K_Cz_.JPG

          Kościół pw. św. Antoniego w Strzelnikach wzniesiono w 2 połowie XIII w. We wnętrzu, na wszystkich ścianach zachowała się unikalna polichromia odkryta przypadkowo w 1958 r. Malowidła pochodzą z różnych okresów – najstarsze z XIV w. zdobią ścianę wschodnią prezbiterium. Na ścianie północnej i południowej prezbiterium w latach 1418-1428 malowidła wykonał Mistrz Brzeskich Pokłonów Trzech Króli. Pozostałe ściany w XVI w. wypełnili jego naśladowcy.

          Strzelniki.JPG Strzelniki_polichromia.JPG

          Z 2 połowy XIII w. pochodzi kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Pogorzeli. Fundatorem świątyni był miejscowy ród Panów z Pogorzeli, z którego wywodził się m.in. biskup wrocławski Przecław z Pogorzeli. W 1 połowie XIV w. sklepienie i prezbiterium świątyni pokryto polichromią (Chrystus Sędzia, symbole Ewangelistów, Koronacja NMP). W 1 poł. XV w. lokalni twórcy pokryli ściany świątyni scenami z życia Najświętszej Marii Panny, Chrystusa, Vir Dolorum, Boga Ojca i Santa Conversazione. Trzecia faza malowideł (kruchta i ściana zachodnia) powstała w 2 poł. XV w., a czwarta (podłucze tęczy) – w początkach XVI w. Gdy w 1545 r. kościół przejęli protestanci, malowidła znalazły się pod tynkiem. Dopiero w 1965 r. odsłonięto i poddano konserwacji pokryte pobiałą wapienną polichromie w prezbiterium.

          Pogorzela.JPG Pogorzela_2.JPG

          Generalnie w powiecie brzeskim możemy zidentyfikować przynajmniej 20 kościołów gotyckich, w części których późniejsze przebudowy zatarły pierwotne cechy stylowe. Najwięcej z nich wzniesiono w XIV w., na prostym schemacie kompozycyjnym składającym się z dwóch prostokątów – nawy i prezbiterium. Pozwala to mówić o tzw. grupie kościołów brzeskich, tworzącej lokalne cechy charakterystyczne: schemat układu przestrzennego z prostym zamknięciem prezbiterium i płaskimi stropami w nawie. Prawdopodobnie, w średniowieczu wnętrza świątyń zdobiły wielobarwne malowidła przedstawiające sceny Biblijne. Najstarszymi XIII-wiecznymi obiektami są kościoły w Małujowicach, Michałowie, Strzelnikach, Czeskiej Wsi, Gierszowicach i Pogorzeli.. We wspomnianych już wyżej świątyniach w Strzelnikach i Pogorzeli znajdują się odkryte i odrestaurowane polichromie. W kościołach w Czeskiej Wsi i Gierszowicach pochodzące z XV w. malowidła odsłonięto podczas prac remontowych w latach 30. XX w. i ponownie zatynkowano. Prawdopodobnie pod tynkiem znajduje się również polichromia w kościele filialnym pw. św. Józefa w Michałowie (o czym świadczą zapiski konserwatorskie sprzed 1945 r.).

          Z XIV w. pochodzą kościoły w Brzegu, Brzezinie, Buszycach, Zwanowicach, Zielęcicach i Kościerzycach. Spośród tej grupy kościołów cenne malowidła znajdują się w w kościele pw. św. Mikołaja w Brzegu. W tym ostatnim, będącym zarazem jednym z największych kościołów w Polsce, podczas odbudowy kościoła w 1959 r. odkryto zatynkowane malowidła ścienne. Ich największy fragment zdobi ścianę południową zakrystii oraz fragment sklepienia w absydzie prezbiterium, powstałe w latach 1418-1428 i przypisywane Mistrzowi Brzeskich Pokłonów Trzech Króli. Polichromie gotyckie znajdujące się w prezbiterium i ścianie północnej kościoła parafialnego pw. Matki Bożej Różańcowej w Brzezinie odsłonięto w latach 1958-1961, ale ze względu na brak środków finansowych w 1962 r. postanowiono je ponownie zatynkować. Również pod tynkiem znajdują się malowidła zdobiące niegdyś świątynie w Buszycach i Zwanowicach. Zniszczeniu uległa polichromia w kościele filialnym pw. Chrystusa Króla w Zielęcicach, a zbadania wymaga domniemana dotychczas obecność malowideł pod tynkiem w kościele w Kościerzycach.

          mapka_szlaku_polichromii_brzeskich.jpg

          Z XV w. pochodzą kościoły w Bierzowie, Krzyżowicach, Młodoszowicach, Pępicach i Różynie. Średniowieczne polichromie można podziwiać jedynie w kościele filialnym pw. Wniebowstąpienia Pańskiego w Krzyżowicach. Pochodzą one z lat 1418-1428, a ich twórcą jest Mistrz Brzeskich Pokłonów Trzech Króli. Pod tynkiem znajdują się malowidła w kościołach w Pępicach i Różynie a te znajdujące się w kościele filialnym pw. św. Marcina Biskupa w Młodoszowicach zostały w 80% zniszczone podczas remontu kościoła w 1973 r.

          Na XVI w. datowany jest obecny polsko-katolicki kościół w Obórkach, gdzie w zakrystii i na stropie zachowały się fragmenty malowideł.

          Na wyznaczonym w 1997 r. Szlaku Polichromii Brzeskich znajduje się również kościół parafialny pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Brzegu oraz kościół parafialny pw. św. Jana Chrzciciela w Łosiowie, na ścianach których można podziwiać barokowe dzieła sztuki śląskiej.

          Szlak kościółków drewnianych

          Jednym z charakterystycznych elementów wiejskiego pejzażu Opolszczyzny są drewniane kościoły. Z ogólnej liczby 65 (w większości zrębowych, ale również szkieletowych i konstrukcji mieszanej – z elementami murowanymi) największe ich skupisko występuje w północnej części województwa.

          Drewno było na Śląsku podstawowym budulcem przez stulecia, dopóki nie zostało wyparte przez cegłę w połowie XIX w. Było to możliwe dzięki wielkim skupiskom lasów iglastych na Górnym Śląsku, w pasie podgórskim oraz rejonie północno – zachodnim.

          Na Śląsku pierwotnie dominowała konstrukcja zrębowa, a w późnym średniowieczu wraz z ludnością z zachodu napłynęła konstrukcja szkieletowa. (z wypełnieniem słomiano – glinianym, ceglanym, bądź szalunkiem z desek). Z miast rozprzestrzeniła się na wieś, głównie w północnej części Śląska. Dopiero później, w połowie XVIII w., w związku z osadnictwem fryderycjańskim i zakładaniem m.in. hut żelaza potrzebujących mas drewna do wypału, wprowadzano administracyjne nakazy budowania w technice szkieletowej.

          Bierdzany.JPG Brzezinki.JPG Jakubowice.JPG

          Kościoły są najstarszymi zabytkami budownictwa drewnianego. Uważa się że w połowie XIV w. na Śląsku było ok. 100 murowanych kościołów i blisko 670 drewnianych. Te proporcje z biegiem czasu przesuwały się na korzyść kościołów murowanych, i na przełomie XVII/XVIII w. ilość drewnianych świątyń zmniejszyła się do ok. 500. Dane liczbowe z Górnego Śląska ukazują, że w 1870 było tam ok. 200 drewnianych kościołów, a kilkadziesiąt lat później, na przełomie XIX i XX w – 154. Najstarsze zachowane do dziś, to konstrukcje dopiero XVI - wieczne:
           
          • Baldwinowice, pow. Namysłów (prezbiterium i zakrystia murowane z cegły przed 1414 r.),
          • Bąków, pow. Kluczbork (z XVI - wiecznymi polichromiami i tryptykiem z 2.poł XIV w.),
          • Bierdzany, pow. Opole (z XVIII - wieczną polichromią, znaną jako Śmierć Bierdzańska),
          • Brzezinki, pow. Kluczbork (z oryginalnym drewnianym ogrodzeniem z bramą cmentarną),
          • Jakubowice, pow. Kluczbork,
          • Krzyżowice, pow. Brzeg (z XV - wiecznym murowanym prezbiterium),
          • Lasowice Wielkie, pow. Kluczbork,
          • Maciejów, pow. Kluczbork,
          • Miechowa, pow. Kluczbork,
          • Nasale, pow. Kluczbork (translokowany w 1936 r. ze Zdziechowic bez odbudowania wieży),
          • Olesno (kościół wzniesiony w 1518 r. i rozbudowany w 1668 r. o system pięciu kaplic),
          • Proślice, pow. Kluczbork,
          • Przewóz, pow. Kędzierzyn - Koźle (przeniesiony w 1936 r. z Gierałtowic),
          • Sowczyce, pow. Olesno (translokowany w 1917 r. z Łomnicy),
          • Uszyce, pow. Olesno,
          • Wierzbie, pow. Olesno,
          • Zimna Wódka, pow. Strzelce Opolskie.

          W przeważającej większości przypadków kościoły zbudowane są na planie prostokąta z węższym prezbiterium od wschodu. Kościoły salowe, z prezbiterium szerokości nawy, występują zaledwie w kilku przypadkach. W pn. części woj. opolskiego występuje kilka kościołów odmiany wielkopolskiej, gdzie dach znad szerszej nawy przechodzi nad węższe prezbiterium w postaci okapu opartego na zaczepach. Prezbiteria najczęściej zamknięte są trójbocznie. Od zachodu dostawione są wieże, często wtórnie, w okresie znacznie późniejszym niż konstrukcja kościoła. W konstrukcjach bezwieżowych jej funkcję pełni sygnaturka umieszczona na kalenicy. Typ kościoła z wieżą wpisaną w zachodni kraniec jego bryły (rozwiązanie popularne np. na Kaszubach) należy do rzadkości (np. kościół w Miechowej). Wieże wzniesione są w konstrukcji słupowej, najczęściej oszalowane, a w przypadku kościołów w konstrukcji szkieletowej mogą być wypełnione tym samym materiałem co bryła kościoła. Kruchty wejściowe do kościołów dostawione są zazwyczaj przy południowej ścianie nawy albo od zachodu, także przed wieżą. Kościoły nakryte są dachami siodłowymi, najczęściej pokrytymi gontem. Rozpiętość wiązarów odpowiada szerokości nawy i prezbiterium; dachy bywają więc jednokalenicowe o różnym kącie nachylenia połaci nad nawą i prezbiterium, bądź też osobne nad każdą z części. Znacznie bardziej różnorodne są kształty hełmów wież. Występują tu zarówno dachy cztero, jak i ośmiospadowe o różnych wysokościach, jak i cebulaste hełmy barokowe (zazwyczaj pobite blachą). Pewna część kościołów jest oszalowana, bądź też obita gontem.

          Miechowa_kosciol_pw__Sw__Jacka_fot__Iwona_Solisz_WKZ.JPG  Krasowice.JPG  Maciejow.JPG

          Zakrystie, budowane na planie prostokąta, dostawiano zazwyczaj od strony północnej, wypełniając załom między prezbiterium a nawą. W kościołach protestanckich na górnej kondygnacji zakrystii umieszczano czasem lożę kolatorską. Ciekawymi wyjątkami są tu: kościół w Gościęcinie, nie posiadający oddzielnej zakrystii – jej funkcje pełni północne skrzydło transeptu, czy też kościół w Obórkach, gdzie murowana zakrystia nosi cechy gotyckie i prawdopodobnie jest częścią wcześniejszego założenia.

          Wnętrza kościołów też prezentują rożny poziom zachowania oryginalnej substancji. Obok kościołów o pięknych wnętrzach (np.: Miechowa, Kolanowice, Maciejowice, Wachów, Olesno, Stare Olesno, Gościęcin, czy Baborów), gdzie obok polichromowanych stropów i ścian zachowało się bogate wyposażenie, zdarzają się kościoły o wnętrzach pokrytych wymalowaną na wysoki połysk boazerią i wyposażonych we współczesne ławki. Warto tu przywołać przypadek kościoła w Kluczu, gdzie w 2004 r. odkryto polichromię na stropie, dotychczas zakrytą boazerią. Oprócz ołtarzy głównych i bocznych, konfesjonałów, stalli i ambon, szczególnie interesujące są organy piszczałkowe, zachowane w większości kościołów i zazwyczaj sprawne, z działającymi wciąż miechami o napędzie nożnym (ale tez wtórnie zamontowanymi wentylatorami elektrycznymi).
          Ciekawe wyposażenie napotkać można również w zakrystiach (np. XVII - wieczne szafy na paramenty liturgiczne).

          Szczepanek.JPG  Wierzbica_Gorna.jpg

          W sierpniu 2005 r. spłonął kościół w Czarnowąsach z 1688 r. Aby zachować czytelność jego bryły w krajobrazie, zdecydowano się na odbudowanie jego murowanej kopii pokrytej drewnem.

          Nagrodą w konkursie Generalnego Konserwatora Zabytków „Zabytek Zadbany” wyróżnione zostały świątynie: w Kozłowicach w 2006 r. i w Miechowej w 2008 r.


          Wybrane zabytki techniki województwa opolskiego

          a) WAPIENNICZE PIECE SZYBOWE

          Wypał wapna na tych terenach ma wielowiekową tradycję. Już w XIV w. przy wznoszeniu murowanych obiektów we Wrocławiu używano wapna z okolic Opola, które spławiano do Wrocławia Odrą. Głównym powodem licznego występowania pieców wapienniczych są pokłady wapienia – surowca niezbędnego w procesie wypału wapna.

          Wapienie opolskie cechują się wysoką zawartością węglanu wapnia (pow. 95% Ca CO3), z których najwartościowsze są warstwy górażdżańskie. Wapno uzyskuje się wypalając w temp. 950 - 1200°C wydobyty w kamieniołomie i rozdrobniony na mniejsze kawałki kamień wapienny. Kamień wapienny i paliwo (drewno, węgiel, koks) dostarczano na górny poziom pieca wagonikami (windą lub po pochylni) i zasypywano naprzemiennie do rozpalonego pieca. Wypalone wapno wyjmowano otworem obsługowym w przyziemiu. Innymi otworami do pieca docierało powietrze niezbędne do procesu spalania.

          W 1810 r. handel wapnem został wyłączony spod przywileju dominialnego i wypałem zaczęli zajmować się również chłopi. Stopniowo na terenie kamieniołomów powstało kilkanaście pieców. W poł. XIX w na terenie powiatu strzeleckiego Knie zanotował produkcję wapna w 54 piecach, rozpalanych kilkadziesiąt razy w ciągu roku. W każdym wypale z 4 sążni wapienia otrzymywano 100 korców wapna. Uboga ludność utrzymywała się z wycinki drzew i wydobycia skał wapiennych oraz transportu wapna zaprzęgami. Wapno było rozprowadzane na środkowy Śląsk i do prowincji poznańskiej. Podczas poszukiwań wapienia natrafiono na rudę żelaza, która przez kilka lat była dostarczana do królewskiej huty w Ozimku.

          Pierwsze piece typu szybowego, znacznie wydajniejsze niż polowe mielerze, pojawiły się na Śląsku w XIX w., a rozkwit ich budowania wiążę się z ułatwieniami komunikacyjnymi, jakie niosła kolej. W 1840 r. ośrodkami produkcji były: Opole (9 pieców), Krapkowice (1821 – 4 piece, 1860 – następnych 5 pieców), Gogolin, Otmęt, Strzelce Opolskie (po 1 piecu). Większość z nich stosowało już węgiel jako materiał opałowy. Według Triesta ok. 1860 r. w powiecie strzeleckim istniało 51 pieców, a w opolskim 35 pieców.

          Na rozwój przemysłu wapienniczego, wraz z rozwojem kolei (linia klejowa z Opola do Gliwic przez Kędzierzyn - obsługująca piece w rejonie Gogolina i Górażdży – powstała w 1845 r., natomiast linia do Gliwic przez Strzelce Opolskie - obsługująca rejon Tarnowa Opolskiego - powstała w 1880 r.), miał też wpływ dostęp do tańszego węgla kamiennego. Rozwój Kolei Górnośląskiej i powstanie przy niej ośrodka wapienniczego w Gogolinie spowodował upadek ośrodka wapienniczego w Tarnowie. W 1869 r. odbył się ostatni wypał, liczba pieców zmniejszyła się do 2, a wkrótce i te zostały rozebrane. Nowe nadzieje wiązano z budową linii kolejowej przez Strzelce Opolskie. Po jej powstaniu w 1878 r. wypał wapna odrodził się, jednak już z wykorzystaniem pieców kręgowych systemu Hoffmanna, z których żaden nie zachował się do dziś.

          Rozmieszczenie pieców do poł. XIX w. wiązało się ściśle z rejonami występowania złóż wapienia. Zmieniło się to wraz z ekspansją kolei – większość nowopowstających pieców lokowano w pobliżu torów, zapewniając dowóz węgla i wywóz gotowego wapna. Rozwój tej gałęzi przemysłu wiąże się z rozbudową górnośląskiego przemysłu, gdzie było olbrzymie zapotrzebowanie na wapno budowlane, jak i wapień używany jako topnik dla hutnictwa. W 1880 r. w rejonie Gogolina, przy linii kolejowej Opole – Kędzierzyn, czynnych było ok. 70 pieców wapienniczych, w rejonie Kamienia Śląskiego – 14. Mechanizacja pracy w przemyśle wapienniczym, wciąż opierającym się w dużej mierze na pracy ręcznej, polegała głównie na zastępowaniu kolejek konnych - transportujących kamień - parowymi, ręczny załadunek wsadu do pieca taczkami - na wyciągarki napędzane konnymi kieratami, później silnikami elektrycznymi (w 1895 r. zakład w Gogolinie wybudował własną elektrownię). Poszczególne przedsiębiorstwa wypalające wapno przechodziły różne transformacje własnościowe, i tak np. w 1899 r. osiemnaście opolskich zakładów wapienniczych utworzyło towarzystwo zbytu „Verkaufsvereinigung Oberschlesischer Kalkwerke, Oppeln” z siedziba w Opolu.

          Ok. 1880 r. powstało przedsiębiorstwo „Madelungsche Kalkwerke”, budując piece między Gogolinem a Zakrzowem, na terenach już eksploatowanych wapienniczo. Zespół nazwano „Werk Sakrau bei Gogolin”. Powstało 14 pieców połączonych kolejką wąskotorową z kamieniołomem w Kamionku i stacją kolejową w Gogolinie. Część z nich eksploatowano aż do 1977r. W 1889 r. powstał oddział pieców, połączony wąskim torem z kamieniołomami w rejonie wsi Kamionek i Kamień Śląski oraz wcześniej powstałymi zespołami pieców Zakrzów i Gogolin – Podbór. Tory te równocześnie łączyły zakład z eksploatowanymi kamieniołomami w rejonie Gogolina i pomiędzy wsiami Odrowąż i Malnia. Zakład był ponadto połączony własną bocznicą z linią kolejową Opole – Kędzierzyn, w której bezpośrednim sąsiedztwie się znajdował.

          Kamionek_-_jedyny_podwojny_piec_zachowany_w_formie_polac.jpg

          Zakład w Górażdżach powstał ok. 1860 r. jako „Gorasdzer Kalkwerke H. Graf Haugwitz zu Gorasdze - Gogolin” i sąsiadował z istniejącą od ok. 1820 r. firmą „Schlesische Kalk- u. Zementindustrie A.G.” Zachowane piece szybowe w Górażdżach zlokalizowane są w 3 zespołach: bateria dwóch podwójnych pieców na terenie zakładu produkcyjnego Górażdże, dwa piece wzniesione na planie koła w bezpośrednim sąsiedztwie linii kolejowej (ich eksploatacji zaprzestano w 1981 r.), oraz najstarszy, wzniesiony na planie sześciokąta najprawdopodobniej w 1858 r. (nieczynny co najmniej od 1945 r.). Na terenie zakładu istniało też 5 pieców kręgowych Hoffmanna (z lat: 1888, 1891, 1894, 1898, 1901) rozebranych w latach 1966 - 1971.

          W latach 30. XX w. część pieców zmodernizowano, wprowadzając podmuch zamiast naturalnego ciągu powietrza. Przyśpieszyło to proces wypału, zwiększając tym samym wydajność pieców (z ok. 260 do ok. 400 kg wapna z 1 m³ pojemności pieca na dobę).

          II wojna światowa nie spowodowała większych zniszczeń w zakładach wapienniczych (przerwa w produkcji trwała kilka miesięcy 1945 r.), które szybko wznowiły produkcję. Poza znaczącymi zakładami w Strzelcach, Szymiszowie, Tarnowie, Gogolinie i Górażdżach, pod koniec lat 50. XX w. na niewielką skalę wypalano wapno również w: Pławniowicach, Krapkowicach, Białej Prudnickiej, Błotnicy Strzeleckiej, Kamieniu Śląskim i Rozmierzy.

          Praca w wapiennikach była ciężka, i w dużym stopniu opierała się na pracy ręcznej, a urządzenia były przestarzałe. Pod koniec lat 50. XX w. największą wydajnością cechowały się piece kręgowe, pracujące w Gogolinie, Górażdżach, Kamieniu, Strzelcach, wytwarzające 45 – 60 ton wapna na dobę. Piece szybowe w swej klasycznej, archaicznej postaci, osiągały wydajność 14 – 19 ton wapna na dobę, a zmodernizowane – z podmuchem: 22 – 30 ton wapna na dobę.

          Dziś największe skupisko wapienników zachowało się pomiędzy Gogolinem a Górażdżami, a pojedyncze egzemplarze rozsiane są w najbliższej okolicy. Piece te, licowane kamieniem wapiennym, różnią się między sobą wielkością, rzutem poziomym, sposobem odprowadzania spalin, posiadaniem wewnętrznego korytarza obsługowego, występowaniem pojedynczym bądź w zespole. Unieruchomione przed laty egzystują w formie trwałej ruiny. Brak prac zabezpieczających skutkuje jednak ich powolną destrukcją.
          .
          b) CEGIELNIE Z PIECEM KRĘGOWYM HOFFMANNA

          Technologia wypału cegieł w piecach mielerzowych w swej zasadniczej koncepcji od średniowiecza do czasów nowożytnych praktycznie nie uległa zmianie. Podejmowano próby z różnymi piecami (polowe bezsklepieniowe, rowowe, piec kasselski, piec parcjalny, wielokomorowy Mendheima, wielokomorowy van de Koppela, lub inne będące jednorazowymi urządzeniami) i użytkowano je, jednakże na prawdziwy przełom trzeba było poczekać do poł. XIX w. Do szybkiego rozwoju cegielnictwa w 2. połowie XIX w. przyczyniły się dwa wynalazki: w 1858 r. Fryderyk Eduard Hoffmann opatentował piec kręgowy, a w 1860 r. Karl Schlickeysen opatentował mechaniczną prasę ceglarską.

          Piec kręgowy zdecydowanie usprawniał wypał cegieł, gdyż umożliwiał ciągłą pracę (piec rozpalony na wiosnę mógł pracować do późnej jesieni – zimowa przerwa pracy cegielni wynikała z warunków naturalnych: surowe cegły nie schły na mrozie) i wykorzystywał wtórnie ciepłotę spalin, a więc zapewniał bardziej racjonalne gospodarowanie paliwem.

          Ciągłą pracę pieca kręgowego umożliwiała jego genialna konstrukcja. Chłodne powietrze zasysane przez otwarte bramki przepływa przez komory ze stygnącymi, wypalonymi przed kilkoma dniami cegłami. Chłodzi je i podgrzane przez nie wędruje dalej przez komory o zamurowanych bramkach, gdzie wypał zakończył się przed kilkoma godzinami i cegła ma jeszcze kilkaset °C – jest więc zbyt gorąca by ja wyjąć. Im bliżej strefy wypału, tym powietrze ma wyższą temperaturę (w zakresie 200 – 700°C). Tak podgrzane powietrze wpada do komory, w której odbywa się wypał (w zależności od składu chemicznego gliny w temperaturze 960 - 1100°C). Gorące powietrze płynie dalej i podgrzewa cegły ułożone w następnej komorze. Dopiero teraz, po ostudzeniu do ok. 200°C, jest odciągane kanałem dymowym do komina. W następnych komorach czekają na wypał ułożone cegły.

          Zarówno załadunek jak i wyładunek pieca był ciężką fizyczną pracą, wykonywaną ręcznie, a sposób układania cegieł w komorze, będący sam w sobie cenioną umiejętnością, wykluczał możliwość mechanizacji.
          Cykl się powtarza. Praca pieca jest ciągła – ogień krąży w nim z prędkością ok. 1 - 2 komór na dobę. Cały czas trzeba dostarczać do niego miał węglowy do wypału (zasypywany jest on od góry specjalnymi kanałami, przez palacza odpowiedzialnego za stałą kontrolę wypału), a także na bieżąco wyjmować wypalone cegły z jednej strony pieca i układać świeże do wypału z drugiej. W zależności od wielkości pieca cykl wędrowania ognia przez piec trwał przez kilkanaście dni.

          Cegielnia_w_Blachowie__Opuszczony_i_nieuzytkowany_zaklad.jpg

          W cegielniach wykorzystujących piec kręgowy cykl produkcyjny był następujący:
          1. Wydobycie (dawniej ręczny, później mechaniczny urobek gliny w niewielkich kopalniach odkrywkowych – złoża gliny zalęgają zazwyczaj tuż pod powierzchnią gleby) i transport gliny (wagonikami kolebowymi ciągniętymi konno lub lokomotywką)
          2. Obróbka mechaniczna gliny i formowanie cegieł (glina jest rozdrabniana, w razie potrzeby schudzana piaskiem, poddawana homogenizacji, następnie prasowana próżniowo i cięta na ucinaczu w cegły);
          3. Suszenie surowych cegieł (warunkiem niezbędnym udanego wypału jest dobre wysuszenie cegieł - nie wysuszona cegła podczas wypału popęka. Pierwotnie dokonywano tego w suszarniach polowych, od lat 20. XX w. rozpowszechniły się suszarnie ogrzewane).
          4. Układanie cegieł w piecu (układ cegieł w komorach kanału ogniowego nie jest dowolny, gdyż wypalane cegły pełnią tu również rolę rusztu, na którym spala sie węgiel).
          5. Wypał (wedle omówionego wcześniej schematu. Na górze pieca znajdują się kanały zasypowe miału węglowego, którymi zasypuje się go do pieca. Temperatura wypału wynosi ok. 1000°C).
          6. Wyjmowanie gotowych wyrobów (cegła po wystudzeniu jest gotowym produktem. Proces wyjmowania jej z komór pieca jest bardzo ciężką pracą ręczną, przebiegająca w wysokiej temperaturze i dużym zapyleniu, w swej specyfice praktycznie niemożliwą do zmechanizowania).

          Wnętrza pieców kręgowych, to kanały ogniowe, otaczające eliptyczne wnętrze pieca. Ich długość wynosi, w zależności od wielkości pieca ok. 20 m w jednym z boków, a wysokość oraz szerokość rzędu 2,5 – 3m. Dziś w opuszczonych zakładach możemy podziwiać, niczym pod arkadami, grę światła wpadającego do kanału ogniowego przez bramki wjazdowe.

          Cześć z istniejących do dziś cegielni nadal produkuje cegły, wypalając je w piecu kręgowym. Pozostałe zakłady to zazwyczaj opuszczone ruiny, po których ostatecznym reliktem zostają są ich kominy (jako najtrudniejsze do rozbiórki) i zrujnowane piece kręgowe.

          c) CEMENTOWNIE Z PIECEM OBROTOWYM

          Cement portlandzki jest wynalazkiem stosunkowo młodym - Joseph Aspdin w 1824 r. opatentował w Anglii spoiwo z prażonej mieszaniny wapienia i gliny, a Izaak Johnson w 1845 r. ustalił korzystne proporcje wapienia i gliny oraz dobrał wyższą temperaturę prażenia.

          Cement wytwarzany jest z wapieni i margli, rzadziej gliny, oraz dodatków (np. odpadów mineralnych z innych gałęzi przemysłu). Produkcja cementu w zasadniczym zarysie polega na:
          • dobraniu odpowiednich proporcji składników,
          • zmieleniu ich i zmieszaniu,
          • wypaleniu w temperaturze ok. 1450° C (powstaje spiek - grudki, zwane klinkierem),
          • zmieleniu klinkieru (z dodatkami mineralnymi, np. gipsem, od zastosowania których zależą właściwości cementu) na proszek o drobnej granulacji.
          Pierwsze cementownie były niewielkimi zakładami o rocznej produkcji nie przekraczającej kilkudziesięciu tys. ton. Do mielenia surowców i klinkieru stosowano początkowo młyny żarnowe, później kulowe. Klinkier wypalano w piecach szybowych opalanych węglem lub koksem.
          Przełomem w wytwarzaniu cementu było wprowadzenie pieca obrotowego, którego prototyp opatentował Fryderyk Ransome w 1885 r. Piec obrotowy jest długim walcem osadzonym na rolkach umożliwiających jego obracanie, pochylonym pod kątem 5° w stosunku do poziomu, przez co materiał wypalany przemieszcza się wewnątrz.. Umożliwił zastosowanie tzw. metody mokrej, w której klinkier otrzymywano poprzez zmieszanie surowców z wodą (30 – 40 % wody), i przemielanie ich na mokro. Szlam taki było łatwo wymieszać i ujednolicić a także transportować. Wprowadzenie metody mokrej poprawiło jakość wytwarzanego klinkieru, jednakże jej minusem było duże zużycie energii do odparowywania wody.

          Wroblin_-_dawna_cementownia_Frauendorf_obecnie_spichrze_.JPG

          W suchej metodzie produkcji cementu piece obrotowe zaczęto stosować powszechnie w latach 20. XX w. Większość cementowni w regionie opolskim wyposażono w nie ok. 1905 r.

          Przemysł cementowy w regionie opolskim funkcjonuje od poł. XIX w., kiedy to Fryderyk Grundmann (spiritus movens rozwoju Katowic) stwierdził przydatność margli opolskich (eksploatowanych dotąd do produkcji wapna) do produkcji cementu. W przeciągu kilkudziesięciu lat powstały w Opolu i najbliższej okolicy miasta, następujące cementownie:
          • 1857 r. - Grundmanna (zlokalizowana w okolicy dzisiejszego dworca kolejowego).
          • 1865 r. - cementownia Pringsheima w Nowej Wsi Królewskiej.
          • 1871 r. – rozpoczęto budowę cementowni w Groszowicach.
          • 1872 r. - powstała cementownia „Opole – Port” (dzisiejsza „Odra”).
          • 1884 r. – cementownia „Giesel” (w pobliżu dworca towarowego).
          • 1901 r. – druga cementownia w Nowej Wsi Królewskiej (późniejsza „Bolko”).
          • 1906 r. - „Opole – Miasto” (późniejsza „Piast”).
          • 1906 – 1907 „Silesia” i „Wróblin” na pn. od miasta (przy prawobrzeżnej linii kolejowej Opole – Wrocław, ukończonej w 1909 r.).
          • Ponadto na pd. – wsch. od Opola powstały cementownie: Szymiszów w 1889 r. i Strzelce Opolskie w 1898 r.
          Podobnie jak w przypadku przemysłu wapienniczego, lokalizacja wzdłuż głównych szlaków transportowych wynikała z bezpośredniej łączności z Górnym Śląskiem – głównym odbiorcom cementu i dostawcom węgla do jego wypału. II poł. XIX w. to czas wielkiego ruchu budowlanego w państwie niemieckim, zasilonym sporymi kontrybucjami po wojnach z Francją, sprzyjającego koniunkturze na cegły, wapno i cement.

          Do znaczącego wzrostu produkcji w pierwszych latach XX w. przyczyniło się wprowadzenie pieców obrotowych w miejsce szybowych i kręgowych. Żarna kamienne do mielenia surowca zamieniono na żelazne obrotowe młyny kulowe.

          W 1893 r. cementownie opolskie utworzyły spółkę akcyjną „Verband Oberschlesischer Portlandzementfabriken”, skupiającą w 1910 r. 11 cementowni o łącznej wydajności 1 mln ton cementu rocznie. Liczba zatrudnionych w opolskich cementowniach w 1911 r. wynosiła 2800 osób. Rynkami zbytu były: Śląsk, Brandenburgia, Prusy Wschodnie, Wielkopolska i Pomorze. Cement trafiał także do odbiorców zagranicznych: Austro – Węgier, krajów bałkańskich, Rosji. W latach 1911 – 1913 Górny Śląsk, Wielkopolska i Pomorze konsumowały rocznie 400 tyś. ton opolskiego cementu, co stanowiło niemal połowę jego produkcji. Po I wojnie światowej rynek ten stał się niedostępny – cementownie polskie zaspokajały w pełni potrzeby tych ziem. Oderwanie terytorialne Prus Wschodnich od Niemiec również utrudniło zbyt na tych terenach, a nowe taryfy kolejowe w Niemczech uczyniły eksport zamorski nieopłacalnym. Nowych rynków zbytu dla opolskich cementowni poszukiwano w środkowych i wschodnich Niemczech.

          W trakcie działań wojennych 1945 r. cementownie opolskie uległy poważnym uszkodzeniom. Jedynie „Groszowice” uruchomiły produkcję w 1945 r. Częściowo zniszczone cementownie wznowiły produkcję w następnych latach. Do 1948 r. przywrócono przedwojenną sprawność produkcyjną trzem cementowniom opolskim, a ich łączna produkcja w 1948 r. wynosiła 493 tys. t cementu. Trzy cementownie nie wznowiły już produkcji (całkowity demontaż maszyn i urządzeń): „Wróblin”, „Silesia”, „Opole – Port” (późniejsza „Odra”). Dwóch pierwszych nie odbudowano – w ich zabudowaniach zorganizowano magazyny zbożowe. Cementownię „Odra” poddano wielkiej odbudowie i modernizacji, sprowadzono nowe urządzenia z Czechosłowacji, i oddano do użytku w 1951 r. Cztery działające opolskie cementownie przekroczyły w 1953 r. przedwojenną produkcję, wytwarzając 1 mln ton cementu.